Owszem, często jest tak, że po prostu nicość nas przyciąga, a w sumie to nas zniewala. Jest pewien urok w nicości, mowa tu na przykład o tym, że wielu turystów wybiera się na takie ekstremalne wyprawy jak zwiedzanie Sahary, największej na świecie piaskownicy, gdzie w sumie nie ma budowli o charakterze historycznym, flora i fauna również są ubogie a ludzie mieszkają w tak rzadkiej ilości, że niekiedy ciężko trafić na ludzkie, czy cywilizacyjne oznaki. Mimo to wielu ludzi chce zobaczyć ten ogrom piachu który potrafi urzec. Podobnie sprawy się mają jeśli chodzi o Antarktydę, najzimniejszy kontynent na świecie, położony na południowej półkuli, tuż przy biegunie, nie jest miejsce specjalnie przyjaznym dla ludzi.
W sumie jest to po prostu kupa lodu, gdzie co i rusz możemy spotkać pingwina i to też tylko na wybrzeżu. Tymczasem w ostatnich latach podróż na Antarktydę to marzenie nie jednego turysty, a wszystko po to by zobaczyć zwały lodu nieruchomo tkwiące wokoło i nie reprezentujące sobą nic poza swoją wielkością.
Copyright @ 2010 Wypoczynek